
That’s what friends are for… ![]()
![]()
Kiedy przyjaciółka wpada na pomysł niedzielnej wyprawy do dyniowego raju, czyli Dyniowej Zagrody Gospodarstwo rolne Pankiewicz w Plewiskach. ![]()
Tak było niecały rok temu, kiedy Ania i ja wybrałyśmy się po dynie do pobliskiego gospodarstwa. Dlaczego opisujemy to teraz, kiedy dopiero zaczyna się lato, a na tegoroczne dynie trzeba jeszcze poczekać? Nasza wyprawa przywołała wiele wspomnień z dzieciństwa i tak nam się to spodobało, że postanowiłyśmy, że chcemy dzielić się z Wami naszymi przygodami, bo dla nas bycie „echt poznaniokiem” to nie tyle wielkie szczęście przyjścia na świat w najlepszym mieście w Polsce![]()
, ale tak naprawdę zamiłowanie do zwyczajów, tradycji, ale i nowych sposobów na tworzenie Poznania i jego okolic. A przede wszystkim poznawania ciekawych ludzi. ![]()
A gospodarstwo rolne w Plewiskach to fantastyczne miejsce, które każdemu polecamy! I to o każdej porze roku. W tym nastawionym na naturalną uprawę miejscu można teraz kupić pyszne truskawki, może jeszcze uda się zdobyć szparagi, a już właściciele szykują dla gości pomidory. ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
A kiedy pojawiają się dynie, to ludzie (nie tylko jesieniary
) ściągają tam na potęgę
. Żeby się dostać, trzeba było swoje odstać w kolejce, a po tablicy widać, że fani dyń zjeżdżają nie tylko z różnych stron Poznania, Polski, ale nawet świata. Wróciłyśmy z dyniowego raju z kilkoma zdobyczami.![]()
O, przypomniało nam się, że gospodarz opowiadał, że zeszłoroczne i ekologiczne (!) uprawy podlewali tylko wodą z nieba. ![]()
![]()
Życzymy Wam smacznych wypraw do Plewisk. ![]()




